Strona Główna Forum Rasy Alaskan Malamute
forum miłośników i posiadaczy Alaskan Malamute

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Promnice pod Poznaniem
Autor Wiadomość
emika 
Baby malamut


Wiek: 44
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 27 Lip, 2012 11:45   Promnice pod Poznaniem

Witam.
Przy wjeździe do wsi Promnice (300m za mostem nad Wartą, między Biedruskiem a Bolechowem, po lewej stronie drogi) nieopodal wiaty ma swój kojec piękny malamut. Kojec jak kojec, z budą i siatką nawet na górze. Gdyby nie niedawna adopcja Sary i znajomość wymogów rasy pewnie bym się sprawą nie przejął, ale wobec panujących upałów i więzionego pod gołym niebem (nie licząc budy) psiaka przejść obojętnie nie mogłem.
Przejeżdżając tamtędy w poniedziałek postanowiłem przyjrzeć się sprawie z bliska. Niestety zostałem zastopowany przez właścicielkę posesji pod pretekstem poruszania się po prywatnym terenie (nie wiedziałem. ogrodzeń brak). W toku krótkiej uprzejmej rozmowy okazało się, że psa gospodarze znaleźli kręcącego się po lesie. Niby zaznaje również ruchu (nie tylko siedzi w kojcu), ale gdyby dostawał tego ruchu ile potrzebuje to pewnie z kojca by nie wyskakiwał i nie skończyłoby się to zaciągnięciem nad kojcem siatki, która ma mu to uniemożliwiać.
Prawdopodobnie jutro uda mi się zrobić zdjęcia to pokaże tu co i jak się ma, ale póki co zapytuję co z tym fantem począć?
Pozdrawiam
Kuba
 
 
avalon 
Senior Malamut
Payakootha


Dołączyła: 10 Lut 2009
Posty: 1400
Skąd: wlkp
Wysłany: Pią 27 Lip, 2012 12:13   

jesli pies nie ma budy/schronienia/wody mozesz wołać pewnie straz miejską ...

kwestia - co chciałbyś z tym zrobić ?
_________________
www.mals.pl - portal miłośników alaskan malamute
www.malamut.org - hodowla Payakootha FCI
 
 
Ultra 
Baby malamut


Wiek: 31
Dołączyła: 09 Kwi 2012
Posty: 226
Skąd: Wawa
Wysłany: Pią 27 Lip, 2012 12:24   

nawet wybiegany pies może mieć skłonności do ucieczki, pamiętam jak wróciłam po ciężki i długim treningu ze swoim tymczasem wybitnie zadowolona, że chłopak się wybiegał i święcie przekonana że ma dość na dwa dni, a on w przeciągu 5 minut radośnie opuścił posesję przez dwu metrową bramę :razz:

druga sprawa, że jest mocno gorąco i nie bardzo jest jak zapewnić psu ruch aby nie skończyło się to przegrzaniem.

Skoro właścicielka normalnie rozmawiała i troszczy się o psa warto by jej zasugerować zrobienie krytego daszku (cień), postawienie dużej michy z wodą, ewentualnie kuwetki z wodą do chłodzenia psa. Nie dajmy się też zwariować i robić koło pióra osobom, które znalazły psa i starają się sprostać wymaganiom rasy, myślę że warto zaoferować tu swoją pomoc i doświadczenie niż alarmować i stawiać na nogi straż czy policje...

Ale to tylko moje zdanie ;-)
_________________
 
 
Sayrel 
Weteran Malamut


Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 4010
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 27 Lip, 2012 12:28   

Ultra napisał/a:


Skoro właścicielka normalnie rozmawiała i troszczy się o psa warto by jej zasugerować zrobienie krytego daszku (cień), postawienie dużej michy z wodą, ewentualnie kuwetki z wodą do chłodzenia psa. Nie dajmy się też zwariować i robić koło pióra osobom, które znalazły psa i starają się sprostać wymaganiom rasy, myślę że warto zaoferować tu swoją pomoc i doświadczenie niż alarmować i stawiać na nogi straż czy policje...


:pom:
_________________
 
 
 
Milli 
Super Gaduła



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 11118
Skąd: Gruszczyn / Poznań
Wysłany: Pią 27 Lip, 2012 19:32   

Czy temu psu się dzieje krzywda? jak wyglądał jak byłeś? co "mówił" ? Moja suczka, mimo upałów domaga się ciągle ruchu a samiec cały dzień leży w garażu. Pies w kojcu w ciągu dnia (nawet tak upalnego) z odpowiednim zacieniem to nie tragedia, pod warunkiem, że nie siedzi tam 24h przez lata.
Wklej zdjęcia, napisz więcej o reakcji psa na Twoją osobę, o jego zachowaniu itp; a przede wszystkim, jak pisała Avalon - co chciałbyś zrobić - czy zmienić ?
_________________
Milli i Teegan
 
 
emika 
Baby malamut


Wiek: 44
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 07 Maj, 2013 21:00   



Uploaded with ImageShack.us

Ostatnimi czasy często mijam miejsce kaźni nieszczęśnika więc zrobiłem biedaczkowi zdjęcie.
Tak to wygląda. Niesprzątany kojec. Stara patelnia jako miska. I psiak którego musiałem gwizdami wywołać z budy. Marnieje w oczach. Jak dobrze się przyjżeć to widać, że mieśnie zanikają. Futro bardzo liche. Zapewniam, że psa widać tylko jak mu głowa z budy wisi albo jak siedzi smutny i wspomina piękne czasy gdy biegał dalej niż wokół budy.
Zgłosiłem sprawę do lokalnego oddziału TOZ.

Jakieś pomysły?

Cytat:
Skoro właścicielka normalnie rozmawiała i troszczy się o psa....

Czy to o czym piszę i pokazuję na zdjęciu wygląda na troskę o psa???
Może się powtórzę - to jest wiejskie gospodarstwo. Pies błąkał się po lesie więc go zabrano i uwięziono w małym zasyfionym kojcu w pobliżu pola i ruchliwej drogi z Biedruska do Bolechowa (notoryczny odgłos samochodów to jedyna atrakcja) - kojec jest zlokalizowany poza zabudowaniami!! Nikogo jego widok nie cieszy, ani nie przebywa w pobliżu kręcących się po podwórzu farmerów!!
Co do "normalnej rozmowy" - ten jeden raz zostałem przez "właścicielkę" (dla mnie to nie są właściciele tylko WIĘZIĄCY, a jeśli "właściciele" to samozwańczy - ciekawe czy pofatygowali się z nim do weta, sprawdzili czy ma czip albo tatuaż?) zatrzymany bo schodząc w drogi w stronę kojca rzekomo wstąpiłem na teren prywatny (za zabudowaniami nie ma ogrodzenia). W takiej sytuacji nikt przecież nie powie, że traktuje zwierza przedmiotowo albo się nim nie zajmuje! Biedak zdesperowany niewolą uciekł górą to mu zadaszenie z siatki położyli! Z tego co zaobserwowałem przez te kilka miesięcy - psiak marnieje i jest bardzo przygnębiony.
Ostatnio zmieniony przez emika Wto 07 Maj, 2013 21:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
barbara 
Junior Malamut

Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 01 Kwi 2011
Posty: 922
Skąd: wrocław
Wysłany: Wto 07 Maj, 2013 22:17   

tragedia bo z tego co widać pies z kojca nie wychodzi bo tam się załatwia :shock: a może tak spytać czy miła pani nie chciałaby pieska oddać :wow tylko tak grzecznie na początek żeby hetery nie zdenerwować :twisted:
 
 
emika 
Baby malamut


Wiek: 44
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 21 Maj, 2013 21:52   

FAktycznie - tragedia!!
Byliśmy u niego wczoraj z żoną i Sarą.
Nie był wyprowadzany od prawie 4 lat. Jada stare pączki i drożdżówki z pobliskiego sklepu, a ostatnio tylko paszę zwierząt z gospodarstwa!!! Ma bardzo niezdrową sierść, jęczmień (albo coś w tym typie (oby nie kleszcz) - ale pewności nie mam bo nie pozwolił sobie zaglądać dokładnie do oka) na prawej powiece, bardzo starte zęby (próbował przegryzać ogrodzenie) i ciemny nalot na nich (kamień czy próchnica - tego nie wiem). Jest niewykastrowany.
Siedzi w celi bo zagryzał kury i koty, a gospodarstwo nie jest ogrodzone więc biegać nie ma gdzie, a gospodarzy nie bardzo to interesuje.
Jest przyjazny, ma bardzo słabą kondycję ale bardzo pragnie spacerów i poznawania świata.
Na imię mu Ares i gospodarz prawdopodobnie odda go w dobre ręce.


Ostatnio zmieniony przez emika Wto 21 Maj, 2013 21:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sayrel 
Weteran Malamut


Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 4010
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 21 Maj, 2013 22:16   

Cytat:
Może się powtórzę - to jest wiejskie gospodarstwo. Pies błąkał się po lesie więc go zabrano i uwięziono w małym zasyfionym kojcu w pobliżu pola i ruchliwej drogi


I to mowi wiele na ten temat.
Mogli go zadzgac szpadlem, albo puscic dalej w las niech sie potnie na wnykach, a co.
Mogli tez go chartnac widlami po pierwszej kurze.
Prosze mnie nie zrozumiec zle, ja nie mowie, ze pies ma super.
Ale jakby nie patrzec Ci ludzie go uratowali - na swoja wiejska mentalnosc i warunki.
Potraktowali go jak kazdego innego burka, pech, ze trafili na polnocniaka.
Jakby nie byl husky na noc pewnie by go spuszczali.
Wiec nie dziwi mnie sytuacja. Skoro chca go oddac bez problemu to wiadomo co robic.
Ale obrzucac ich kamieniami to tez w moim odczuciu nie w porzadku.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Sayrel Wto 21 Maj, 2013 22:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
emika 
Baby malamut


Wiek: 44
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 25 Maj, 2013 03:27   

Dzięki STOWARZYSZENIU HUSOSKY Ares doczekał się swojego wydarzenia na FB.
Udostępniajcie proszę!
https://www.facebook.com/...69319718&type=1
Ostatnio zmieniony przez emika Sob 25 Maj, 2013 03:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
avalon 
Senior Malamut
Payakootha


Dołączyła: 10 Lut 2009
Posty: 1400
Skąd: wlkp
Wysłany: Nie 26 Maj, 2013 14:41   

:) :) :) fajnie ze nie odpusciliscie !
poza tym zgadzam sie z Agata, nie ma co pomstowac ...
_________________
www.mals.pl - portal miłośników alaskan malamute
www.malamut.org - hodowla Payakootha FCI
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Wszelkie prawa do materiałów zawartych w witrynie zastrzeżone. Nie zezwala się na wykorzystywanie zadnego z elementow bez pisemnej zgody administratorów forum.

<<< --- Copyright(c) malamut.org 2009. <> Powered and hosted by KAeS --->>>

Reklama i linki























tu jest miejsce na Twoją reklamę